To znowu ja.. Miałam być na treningu, ale okazało się, że Wiola jest chora więc lipa. Może później go zrobię. Wiem, wiem bardzo mi śpieszno do tego. Co do skoku wzwyż to trenuję już niecałe trzy lata, na początku nie chciałam trenować, ale później z czasem zaczęło mi się to podobać. Skacze jak dla mnie niewiele, 148 cm.. Cały czas staram się zrobić nowy rekord. Dlaczego wzwyż? dzięki nauczycielowi, który uczy mnie wfu. Odkrył mnie, że tak powiem ^^ ja sama cieszę się, że właśnie trenuje skok. Mimo ciężkich treningów, jest zajebiście!
A ta satysfakcja kiedy stoisz na podium jest nieziemska. I warto dążyć, aby na nim stać!
Mam niestety jedno zdjęcie kiedy skacze, przed chwilą je znalazłam.
Kielce, 2011.
Byee!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz